poniedziałek, 27 czerwca 2016

Rozdział 1

Łucja
Dzień jak co dzień, siedziałam w łóżku. No może nie jak co dzień, bo są wakacje no ale co tam. Jak zwykle czytałam swoją ulubioną książkę. A co ja miałam powiedzieć. A już wiem. Ostatnio jak byłam zainteresowana swoją rodziną to okazało się, że jestem kuzynką Tytonia i Milika. Za co ja się bardzo cieszę. Kiedyś chciałam mieć piłkarza w rodzinie. Ale teraz mam dwóch. No żyć nie umierać. No może będziecie ciekawi, czy się z nimi spotkałam. No oczywiście, że się z nimi spotkałam. No ale przed spotkaniem bardzo bałam. Ale nie było czego bardzo dobrze mnie przyjęli. I traktują mnie jak siostrę. Dobra koniec tego. Jest godzina 10:15.
- O kurczę. Przecież ja mam za 25 minut pociąg. - pomyślałam.
Zbiegłam szybko po schodach.
- Tato, gdzie jesteś musimy szybko jechać bo się na pociąg spóźnię. - krzyczałam.
- To tak późno. Już ubieraj się i leć do samochodu. Ja za trzy minuty będę. - powiedział i szybko poszedł się przebrać.
- Córciu pilnuj się Przemka i Arka. No i uważaj na siebie. - powiedziała mama żegnając się ze mną.
- Dobrze będę. No ale będą tam dziewczyny więc możesz spać spokojnie. - powiedziałam i pożegnałam się z mamą.
Tata zaraz przyszedł i pojechaliśmy. Na miejscu byliśmy w sam raz. Bo za 5 minut mieliśmy już pociąg. Pożegnałam się z tatą, wzięłam walizkę no i ruszyłam biegiem na peron.
Na peronie czekała na mnie już Julka.
- Hej Julka. - powiedziałam i przytuliłam ją.
- O hej. Czekałam już na ciebie. Myślałam, że się spóźnisz na pociąg. - powiedziała.
- Nie no, gdzie ja i uciekający pociąg. - powiedziałam.
- Dobra nie gadajmy już o uciekającym pociągu.
- Zrobimy zdjęcie?
- No
Robiłyśmy zdjęcia, nagle nadjechał pociąg. Wsiadłyśmy i ruszyliśmy, ja czytałam książkę, a Julka przeglądała portale społecznościowe.
W tym samym czasie na treningu
Przemek
- Arek ciekawe kiedy przyjadą dziewczyny. - powiedziałem
- No zapewne gdzieś koło 13 - powiedział Arek
- A co to za pogaduchy, już Przemek do bramki a Arek do piłki. - krzyknął trener Nawałka
- Już- odpowiedzieliśmy razem i biegiem ruszyliśmy do zadań danych przez Nawałkę                          W tym samym czasie trybuny
Sylwia
- Jesi znowu się spóźniłyśmy na trening - powiedziałam
- E tam dobrze, że wogle idziemy - powiedziała.
Weszłyśmy na trybuny i szłyśmy siąść koło Ani i Wioli.
- Jessica jest ta głupia idiotka Klaudia
- Nie przejmuj się jak coś zacznie to jej chyba przywale.
Podeszłyśmy do dziewczyn i się z nimi przywitałyśmy.
- Hej dziewczyny - powiedziałyśmy razem
- Hej -  odpowiedziały.
- Co wy tak późno? -zapytała Ania
- A tak jakoś wyszło. - powiedziałam.
- Kiedy przyjeżdża kuzynka chłopaków? - zapytała Wioletta
- Po 13. Będzie dojeżdżać. - powiedziała Jesi
Kilka godzin później a dokładnie
13:00
Hotel, w którym przebywają reprezentaci z rodzinami itp.
Jessica
- Dobra wszystko zrobione. Możemy jechać po dziewczyny. - powiedziałam
- Dobra to my tu czekamy na was a potem impreza. - powiedzieli Przemek i Arek.
Poszłyśmy razem z Sylwią do samochodu. I pojechałyśmy na dworzec.
Wysiedłyśmy z samochodu i poszłyśmy po dziewczyny na peron.
W końcu je zobaczyłyśmy.
- Hej dziewczyny.    
- O hej. - odpowiedziały.
- To jak jedziemy do chłopaków? - zapytałam
- No a jak stęskniłam się za nimi. - powiedziała Lucy.
Poszłyśmy do samochodu i pojechałyśmy.
W tym samym czasie w sali gdzie oglądali chłopaki mecz.
Przemek
- Wiecie chłopaki dzisiaj przyjeżdżają dziewczyny, znaczy moja i Arka kuzynka oraz jej przyjaciółka. No i jest impreza ale bez alkoholu. Więc was zapraszamy. Oczywiście z patnerkami.
- Dobra przyjdziemy. Tylko o której? - powiedział Lewy
- Za 30 minut. - powiedział Arek
- Wy to macie wyczucie na zapraszanie. - powiedział Wojtek.
No i wszyscy szybko się rozeszli.
30 minut później 
Lucy
Wchodziłam za dziewczynami do hotelu. One już poszły ja jeszcze czekałam na kartę.
- Proszę oto pani karta i przepraszamy za zamieszanie. - powiedziała miła młoda dziewczyna
- Dziękuję - powiedziałam.
I szłam szukają swojego pokoju. Gdy skręciłam w dobrą stronę. Upadłam, ktoś we mnie wpadł.
- Nic Ci się nie stało? - zapytał chłopak
- Nie nic jestem cała. - odpowiedziałam.
Gdy podniosłam wzrok zamurowało mnie. Okazało się, że wleciał we mnie ........................

No i w takim ciekawym momencie przerywam. Ciekawe czy zgadniecie kim był ten chłopak.
Komentarze miło widziane, ale tak na serio. Komentujcie, bo nie będzie następnego rozdziału.         



5 komentarzy:

  1. Przeczytałam i jest dobrze, może trochę mało opisów, ale nie będę się czepiała. Hmm, może ten chłopak to nasz główny bohater? Okaże się.

    Zapraszam też do mnie - też postanowiłam pobawić się nieco naszą reprezentacją, a komentarze miło widziane - Maniek-i-ja.blogspot.com

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze zaczęłas ciekawi mnie jak to rozwiniesz ale mam nadzieje ze podołasz zadaniu ;) Czekam na następny ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Boski blog. Zniecierpliwością czekam na następny rozdził ��

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie dużo się dzieje, czasami nie mogłam się połapać, ale generalnie jest dobrze ;)
    Obstawiam, że to nie kto inny jak Kapustka :D

    Zapraszam do siebie, bo pod wpływem Euro i ja zaczęłam pisać: definition-of-destiny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny rozdzial :* z niecierpliwością czekam na następny rozdział ^^

    OdpowiedzUsuń